Wspaniały początek: "W ramionach gwiazd".

  
 ****
    Zdecydowanie jest to książka o której wiele słyszałam, wszędzie reklamy, recenzje, do tego cuudowna okładka – nie było innej możliwości, w końcu musiałam się za nią zabrać. Oj bałam się tej lektury, moje ostanie doświadczenia związane z „nowościami”, „perełkami” nie przynosiły pozytywnych opinii. Tym razem się udało, tak, tak książka ta mi się spodobała i czekam na kolejny tom. Kosmos to ostatnio miejsce w którym żyję i myślę, że będę szukać kolejnych pozycji, których akcja rozgrywa się poza Ziemią.

Przestawia ona „drogę” do domu Lilac – córki najbogatszego człowieka w całej galaktyce i Travera – bohatera wojennego, który tak naprawdę jest nikim. Są jedynymi osobami, które przeżyły katastrofę promu Ikar. Tylko razem uda się im przetrwać, muszą zaakceptować różnice, odmienne pochodzenia i zacząć współpracować. Czy uda im się znaleźć wspólny język? Co oznaczają tajemnicze wizję, które zaczynają prześladować bohaterów? A przede wszystkim, czy przeżyją?

Nie wiem od czego zacząć. Oczywiście było to do przewidzenia, że między Lilac i Traverem zrodzi się uczucie – ona typowa panna z wyższych sfer, musząca podporządkować się władczemu ojcu.  Nauczyła się rezygnować z ważnych dla siebie spraw, wie, że nie wygra z nim, jest od niego zależna. Czasami była irytująca, ale o tylko dlatego, że starała się zachować pozory takiej paniusi. Wraz z rozwojem akcji dowiadujemy się o niej coraz więcej, kształtuje się jej prawdziwy obraz. Zauważamy, że jest bardzo mądrą, oczytaną osobą, a nie tylko ładną buzią. Mnie najbardziej poruszyła historia o jej „byłym chłopaku” – wtedy zrozumiałam, że jej życie to nie bajka, tylko codzienna walka o choć odrobinę normalności. Imponowała mi, gdy za wszelką cenę chciała ocalić rannego żołnierza, wiedziała, że sama sobie nie poradzi – znała swoje słabe i mocne strony.
Traver natomiast mimo młodego wieku, jest doświadczony przez los. Interesuje się piękna Lilac, do czasu, gdy nie poznaje prawdy o jej pochodzeniu. Ich związek nie byłby akceptowany przez społeczeństwo. Za wszelką cenę stara się ją dostarczyć do domu. Lubię tego chłopaka, szczery, uroczy, troskliwy – czego chcieć więcej. Shipowałam ich od początku..<3

Wątek wizji, dziwnych zjaw naprawdę mnie zaintrygował – chciał wiedzieć kim są , jakie tajemnic e skrywają. Akcja została poprowadzona wręcz genialnie: napięcie, nutka tajemniczości i to rodzące cię uczucie..perfecto…
Mam nadzieję, że drugi tom przyniesie równie dużo emocji i nowych faktów, a przede wszystkim Lilac i Traver będą razem, tak wiem, po tym co się stało, przez chwilę ship był zagrożony, ale dadzą radę wierzę w to. Miłość przetrwa wszystko.
Ogromnym plusem jest okładka: magiczna, oczarowała mnie od samego początku, mogę cały czas patrzeć na ten egzemplarz lub samo zdjęcie..cudeńko.. Uwielbiam piękne okładki, ale najlepiej jak środek też porywa..Dzięki niej naprawdę czujemy się jak „w ramionach gwiazd”.
Zasłużone 8/10 i chcę już drugi tom..<3 Polecam z całego serca.


Autor: Amie Kaufman, Meagan Spooner
Cykl: "Starbound"
Wydawnictwo: Otwarte

****

6 komentarzy:

  1. Mnie książka aż tak nie porwała, ale też ją polubiłam, a zwłaszcza jej pierwszą część. Doceniam, że mimo iż watek romantyczny był tutaj do przewidzenia, autorka nie zasypała nas nim już od pierwszych stron, a uczucie rozwijało się z czasem.
    Pozdrawiam,
    annwithbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka zagraniczna mi się trochę bardziej podoba, ale książka i tak zapowiada się nieziemsko. Na pewno ją przeczytam ;)

    Zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam ją sobie zamówić, ale zrezygnowałam z tego pomysłu. Może kiedyś ją przeczytam, bo jak na razie nie interesuje mnie opis tej książki. Natomiast okładka bardzo kusi do kupna jej :P
    Pozdrawiam
    joolsandherbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi ta książka bardzo się spodobała i również czekam na drugi tom. Uwielbiam gwiazdy i to właśnie motywowi kosmosu po nią sięgnęłam. I zdecydowanie było warto.
    Pozdrawiam :)
    Zagubiona w słowach

    OdpowiedzUsuń
  5. Według mnie okładkę trochę zepsuli. Ta czcionka jest tragiczna, ale i tak cieszę się, że nie zmienili jej całkowicie. Książka bardzo mi się podobała - czekam na drugi tom :D
    Pozdrawiam serdecznie!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Okładka jest naprawdę ładna. Już dawno miałam przeczytać tą książkę, ale gdzieś tak nie mogę się za nią zabrać. Na pewno nie jest to książka, którą chcę przeczytać w pierwszej kolejności, ale trochę kusi tymi dobrymi opiniami. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Oczytana , Blogger